Znowu muszę napisać "ufff". Liverpool powinien był chyba wygrać to spotkanie. Ale to my powiedzieliśmy ostatnie słowo i to jest najważniejsze. Mecz słaby w wykonaniu Diabłów. Gdy O'Shea wszedł za Rooney'a to ludzie w pubie zaczęli się śmiać. Później kibicom The Reds nie było już tak do śmiechu. Brawo Johny! Mecz z zeszłego sezonu stanął mi przed oczami. Tylko , że tym razem nie Rio, a O'Shea. Zmierzamy do celu. Zmierzamy do celu!
United! Man United!We're the boys in Red and we're on our way to Wem-ber-ly!



