Koszykówka w Polsce

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 03 mar 2007, 23:37

Obrazek Nie będę się za bardzo rozpisywał na temat polskiej Soboty Gwiazd o której myślałem że jest w niedzielę bo może ja jednak jakiś uprzedzony do tego typu meczów jestem, tym bardziej gdy rozgrywa się je na polskiej ziemi. Na początek może dodam że TV włączyłem z myślą obejrzenia hitu w PLSie a trafiłem na polsat i mecz Gwiazd DBE który po 5 min oglądania miałem zamiar zamienić na siatkówkę :roll: Szczególnie na początku meczu pomyślałem sobie ‘znowu to samo’ czyli miał być mecz Mecz Gwiazd a było coś bezpłciowego co oglądam co roku. W meczu jak zawodnicy nie wiedzieli co zrobić z piłką to rzucali za trzy a że przeważnie nie mieli pomysłu na grę to większość z nich odpalała zza linii 6,25m. Na szczęście znalazło się kilku zawodników którzy wiedzą co to mecz dla kibiców i sami próbowali zrobić coś z niczego. Na wyróżnienie jak dla mnie zasłużyli chyba tylko: Nana, Reynolds oraz Atkins który starał się efektownie rozgrywać piłkę do partnerów z Północy. Za to dwóch graczy tej drużyny z pierwszej piątki czyli Bigus i Skibniewski zagrali tak jak się tego spodziewałem – w ogóle nie powinno ich być na boisku szczgólnie tego pierwszego która bedąc sam na sam z koszem przy wzroście 215 cm rzucił delikatnie piłkę do kosza :roll: Tak samo podstarzały Tomczyk który czy się to komus podoba czy nie nie będzie angażował się na tego typu mecze mając na uwadze swoje nienajlepsze wcale zdrowie. Jak pisałem było kilka efektownych akcji ale w oczy rzucała się zbyt agresywna obrona w momentach gdy do wsadu czy też innego efektownego zagrania brakowało bardzo niewiele. Także liczba rzuconych punktów w tego typu meczu gdy zawsze jest ich zdecydowanie więcej niż w ligowym pojedynku we Wrocławiu nie miała miejsca. Nie chodzi mi wcale o to żeby obie drużyny rzucały po 150 punktów ale ok. 100 a w każdej kwarcie ponad 20 powinni rzucać. Ale gdyby pewnie zawodnicy próbowali grać bardziej zespołowo a nie odpalać za trzy to 12, 14 czy nawet 16 punktów w kwarcie nie było by dane mi zobaczyć. Sama oprawa meczu też pozostawiała wiele do życzenia – utwór Papa Dance w stylu Disco Polo śpiewany na meczu koszykówki jest nieporozumieniem. Dwaj zaproszeni goście Andrzej Grabowski i Tomasz Jachimek nie byli tak zabawni jak chyba mieli być a wielki znaFca koszykówki prowadzący całą imprezę Skiba który pewnie dawał z siebie wszystko co potrafił jak dla mnei nie podolał zadaniu. Także piknikowa publiczność która nie zapełniła w 100% Hali Ludowej postanowiła chyba zachowywać się adekwatnie do tego co można było zobaczyć na boisku i na trybunach ogólnie panowała cisza. A ceny biletów za 22, 33, 44, 66 i 155 zl na miejscach dla Vipów to jak na polskie warunki jakieś nieporozumienie tym bardziej że te najtańsze miejsca znajdowały się na balkonach daaaleko od boiska. Pozostałe miejsca także usytuowane były za koszami co powodowało że 4-osobowa rodzina chcąca pójść na mecz i nie siedzieć za koszami zmuszona była wydać prawie 300zl :zgon: No ale pieniądze wydane na sprowadzenie gwiazd estrady musiały się przecież jakoś zwrócić. A można było zaprosić jakiś zespół jak przed rokiem z Francji którzy w przerwach efektownymi wsadami zabawiał publiczność na trybunach i teraz też wszystkim bardziej by to utkwiło w pamięci niż śpiewajacy polscy artyści. A tak słyszeliśmy laski z Queens które pewnie jakby im dobrze zapłacono rozebrałyby się na boisku oraz inne Wydry śpiewające hymn DBE :roll: Najbardziej podobały mi się dłuuugie bloki reklamowe w przerwach meczu czasem zastępowane finałem konkursu za trzy i wsadów. Samo rzucanie za trzy przez dwóch zawodników na oba kosze jednocześnie jest wg mnie lekkim nieporozumieniem gdyż przynajmniej ja nie potrafię patrzeć na dwa przeciwległe końce telewizora aby widzieć czy obaj trafiają. Sam konkurs wsadów choć ledwo się zaczął to już się skończył bo brali w nim udział tylko dwaj finaliści a kamera zamiast pokazywać uczestniczących w konkursie zawodników czasem zapominała się i skupiała na cherleaderkach lub jury w którym zasiadły m.in. dwie panie które prawdopodobnie pierwszy raz widziały piłkę do kosza. Sam konkurs raz był rozgrywany przy muzyce a raz tańczące obok pakerów dziewoje z pomponami tańczyły w rytm panującej na hali ciszy :roll: Jeszcze warto dodać że pora rozgrywania meczu nie była najlepsza ale pewnie wpływ na to miał Polsat za pośrednictwem którego można było zobaczyć mecz rozgrywany w trzech kwartach po 10 min i ostatniej trwającej… 8 min :roll:
Dobra dość tego narzekania, teraz pora na napisać o pozytywach Soboty Gwiazd – dzięki blokom reklamowym śledziłem mecz siatkówki a relacja z Wrocławia skończyła się na tyle szybko że zdążyłem zobaczyć 4 i 5 set meczu w Jastrzębiu i zwycięstwo AZS Częstochowy :P


Południe - Północ 87:77 (25:13, 26:22, 14:26, 22:16)

Południe: Reynolds 16, Kelati 13, Pluta 11, Witka 11, Akins 7, Jagodnik 7, Szawarski 7, Tomczyk 6, Hyży 4, Ansley 3, Oliver 2.

Północ: Nana 19, Pettway 16, Atkins 12, Witos 6, Davis 6, Frasunkiewicz 5, Logan 4, Skibniewski 3, Bigus 2, Kitzinger 2, Kadziulis 2.

Obrazek

W finale konkursu wsadów spotkali się Grady Reynolds i David Logan. Zwycięzcą został gracz Polonii SPEC Warszawa. Reynolds bezbłędne miał obie próby i zdobył łącznie 48 punktów od jurorów. Z kolei obrońcy Polpharmy nie udało się poprawnie wykonać pierwszego wsadu i tym samym przekreślił sobie szansę na zwycięstwo. Zwycięzca otrzymał kartę kredytową od sponsora ligi w wysokości 10 tys. zł.

Obrazek
Obrazek Obrazek

Nowym mistrzem rzutów za trzy punkty został Iwo Kitzinger, który po dogrywce pokonał w finale Andrzeja Plutę. Obaj zawodnicy oddali po 15 rzutów. Kitzinger bardzo dobrze zaczął, ale przestrzelił pięć ostatnich rzutów. Dlatego pozwolił się dogonić Plucie, który doprowadził do dogrywki. Obaj zakończyli konkurs z ośmioma trafieniami. W dodatkowej części każdy z zawodników miał po jednym rzucie. Obaj przestrzelili dwie pierwsze próby. Dopiero za trzecim razem trafił Kitzinger, który wygrał cały konkurs.


Mecz Gwiazd I ligi: Górą Południe
Zwycięstwem ekipy Południa nad zespołem Północy 83:73 zakończył się rozgrywany we Wrocławiu przy okazji Meczu Gwiazd Dominet Bank Ekstraligi Mecz Gwiazd I-ligowców. MVP tego spotkania przypadło reprezentującemu na co dzień barwy Startu AZS-u Lublin Jackowi Olejniczakowi. Gracz Startu w ciągu niecałych 17 minut zanotował na swoim koncie 10 oczek oraz 7 zbiórek.

Obrazek

W rozgrywanym między kwartami konkursie wsadów bezkonkurencyjny okazał się Jerzy Koszuta, który pokonał Łukasza Grzegorzewskiego (Siarka Tarnobrzeg) i Michała Sarana (Górnik Wałbrzych).

Obrazek Obrazek

W konkursie rzutów za 3 najlepszy był Jarosław Kalinowski, który w finale bez problemów pokonał Marcina Stokłosę. Obaj gracze rzucali jednocześnie na swój kosz. Każdy z nich miał do oddania 15 rzutów, z czego ostatnia piłka była bonusowa i liczyła się podwójnie. Kalinowski, który w eliminacjach zdobył 14 punktów, tym razem trafił dwie trójki mniej. Z odniesieniem wygranej jednak nie miał problemów, bo Stokłosa, podobnie jak w eliminacjach, zdobył tylko 9 punktów.

Wróć do „Inne sporty”