Wreszcie doczekałem się czasu, że polska liga stała się zajebiście ciekawa i wyrównana.
Myślę że w piątek mogliśmy być świadkami bardzo dobrego meczu w Krakowie pomimo tego, że nie padła ani jedna bramka. Na pewno duży wpływ na to miała znakomita dyspozycja obu bramkarzy. Grzelak jak narazie zawodzi, choć dostał bardzo mało czasu.
Widać że BOT nie stracił za dużo po sprzedaży Matusiaka, chociaż Łęczna na pewno nie jest dobrym weryfikatorem formy. Grając w 9 nie mieli szans, by pokazać się z dobrej strony. Na plus zdecydowanie Costly, 2 trafienia i bardzo ładna asysta. Ogólnie bez niespodzianek.
Reszta spotkań nudna, mało bramek, a zespoły z czołówki nie zachwyciły. Korona jak narazie blado, ale jestem przekonany że się rozkręcą. Zagłębie nie powinno było wygrać, bo Odra zagrała naprawdę solidnie.
A więc ruszyliśmy z Naszymi rozgrywkami, jednak oglądac Koronę z Arką po dwóch meczach Premiership nie jest dobrym pomysłem...



