Krzysztof Jarzyna pisze: frustu, frustu
Przeciez to sa kolejne kapitalne przyklady na pomoc sedziow w strone Barcelony, czyz nie
Co do Giuly'ego to raczej sam siebie kopnał niz Alvesa. Ja bardziej kieruje sie w opini, ze sedzia pytał sie czy po meczu da mu sowoja koszulke, odpowiedz sam sobie dopisz.
Co do Anfield, to najpierw niech Liverpool zagra tak jak Sevilla, czyli wzniesie sie ponad 150% ponad swoje umiejetności.



