FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Bilbo Baggins

Post autor: Bilbo Baggins » 04 mar 2007, 13:19

W pierwszych minutach graliśmy nawet dobrze. Udało się strzelić dość szybko bramkę, kontrolowaliśmy grę. Kulminacyjnym momentem był chyba karny. Szkoda że Ronnie strzelił w środek, bo może Sevilla by się nie podniosła, ale to tylko gdybanie. VV zagrał całkkiem dobrze, przy obu bramkach nie miał zbyt wilkich szans. Natomias jego kolega z obronny - Rafa gra w tym sezonie piach. Jak będzie grał z Liv'poolem to będzie tragedia. Musi zagrac Thuram, bo inaczej nasze szanse drastycznie spadają. Puyol średnio. Cieszy mnie to, ze Xavi powraca do formy, wcoraj zagrał naprawde dobry mecz, dobrze podawał, strzelił groźnie 2 razy. Szkoda że zabrakło Deco, widac jak bez niego ciężko nam grać. Brakowało jego ssiły, nieustępliwości etc. Choć może i lepiej że odpoczął przed meczem z Liverpoolem. Messi też zasługuje na pochwały. Szkoda że Frank tak późno postawił na Eto'o. A no i Saviola zagrał nawet nawet po zmianie, choć wszedł za późno. Ogólnie mówiąc przegraliśmy frajersko, przez błędy w obronie, i oddanie pola Sevilli.

A sedzia to osobna kwestia. To co wczoraj wyprawiał to naprawdę zgroza. Niesłuszna 1 kartka dla Zambro, nisłuszne czerwo dla Ludo, niepodyktowanie karnego za złapanie piłki ręką w polu karnym, tolerowanie kopaniny Alvesa (który imho zagrał wspaniały mecz - do Barcy go :p ). Ale trudno.

Mam nadzieję ze w meczu z Liverpoolem zagramy lepiej, skuteczniej.

Wróć do „Hiszpania”