No wreszcie jestem w miarę zadowolony. Trzy bramki strzelona i wygrana w Berlinie, cego Bayern od dawna nie dokonał mogą się w miarę podobać. Szkoda oczywiście, że straciliśmy aż dwa. To dopiero początek unormowania formy i nie ma co wpadać w szał radości jak np. olson. Miejmy nadzieję, że to początek dobrej passy i drogi ku (może?) mistrzostwu. Wydawało się, że wszystko stracone, ale nie jest tak źle. W zanadrzu są przecież mecze z Werderem i Schalke u siebie.
Czekam teraz na Real i licze na dobry występ graczy z Monachium.



