Mecz przegrany na własne życzenie - sędziowanie ma tutaj znaczenie minimalne, bo przy takim a nie innym przebiegu spotkania powinniśmy bez problemu wygrać na wyjeździe z najgroźniejszym rywalem do mistrzostwa i to różnicą co najmniej dwóch goli
Moim zdaniem można było wystawić od początku el tridente REM, bo skoro można przemęczać Eto'o jako strażaka w momencie kiedy trzeba już odrabiać straty to można też chyba wpuścić go od początku żeby zrobić przewagę, a potem zmienić na kogo innego żeby nie stracił zbyt wiele sił. Tak mi się wydaje przynajmniej.
Cały czas liczę, że drużyna, mimo niezbyt dobrych występów w kluczowych meczach w tym sezonie, zmobilizuje się maksymalnie i wygra dwa najbliższe spotkania, bo sytuacja może zrobić się nieciekawa i niepotrzebnie będzie trzeba męczyć się do samego końca rozgrywek PD grając każdy kolejny mecz o być albo nie być...


