Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 04 mar 2007, 19:58

Krótko i konkretnie o pierwszej połowie - fuksem remisujemy :roll:

Schuster chyba postanowił nieco zaskoczyć Real i od początku Getafe miało przewagę. Kilka rzutów wolnych, parę strzałów, ale jakoś nie potrafili błysnąć :P No strzelili nam bramkę...ze spalonego. I tak wyglądał pierwszy kwadrans, po którym nasi chyba trochę ochłonęli i mecz na jakiś czas nieco się wyrównał, było kilka prób przeprowadzenia składnej akcji...ze średnim skutkiem :roll: Mimo wszystko Getafe dalej miało przewagę i w końcu kolejne stałe fragmenty gry, potem stoperzy nie wiedzą co się dzieje i zupełnie niepilnowany zawodnik uderza głową w poprzeczkę :? A Real? Real miał niewiele. Raz lewą stroną nieźle pokazał się Robinho i po jego wrzutce jeden z naszych uderzał przewrotką...wprost w Abbondanzieriego, była też sytuacja Reyesa, gdzie w sumie blisko było do bramki. Skoro już mowa o Reyesie to na prawej stronie nie pokazał zbyt wiele, w końcu go znieśli i zastąpił go De la Red. Guiza strzelił sobie brameczkę. Widać jak nasi obrońcy ładnie się spisują :roll: Dobrze, że szybko ochłonęliśmy i do przerwy zdążyliśmy wywalczyć rzut karny, którego wykorzystał Ruud bo tak naprawdę to Getafe zasługiwało pierwszą częścią na prowadzenie :roll:

Wróć do „Hiszpania”