Lekkoatletyka

ajaccien
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 211
Rejestracja: 19 mar 2006, 22:22
Reputacja: 0

Post autor: ajaccien » 04 mar 2007, 22:03

Zacznę od wstydu i zażenowania. Wymieszane z poczuciem, które trudno mi określić, ale myślę, że umiarkowana radość będzie tu najodpowiedniejszym terminem, opanowały mnie te emocje po finale Pań na 60 m. Otóz przed startem rzuciłem do oglądających ze mną transmisję z ME z Birmingham (na Eurosporcie), że Pani Onyśko powinna być zadowolona, jeśli nie będzie ostatnia. Posypuję głowę popiołem, bo było to z mojej strony zwykłe chamstwo. Owszem, cechuje mnie brak wiary w różne rzeczy, uczucia, zdarzenia, możliwości moje i innych. Tym razem jednak bardzo się omyliłem, a to co powiedziałem było dla tej Pani krzywdzące. Wielkie brawa dla niej jak i dla dwóch pozostałych polskich medalistek dnia dzisiejszego, Pań Chojeckiej (drugie złoto, sic !) oraz Pani Rogowskiej. Wprawdzie nieobecna była Pani Isinbajewa, więc można mieć zastrzeżenia co do poziomu konkursu, ale z drugiej strony konkursu w którym brała udział Pani Fieofanowa nie można uznać za konkurs o słabej obsadzie. A więc brawo. A że to specyficzne uczucie, które określiłem umiarkowaną radością, chociaż nie jest to termin w pełni je oddajacy, ogarnęło mnie po tym biegu, nic dziwnego. Pani Gevaert potwierdziła swą supremację w Europie i było mi bardzo miłym oglądać jej zwycięstwo w bardzo przyzwoitym czasie 7,12. Między Belgijką a Polką uplasowała się Jewgienija Poljakowa (7,18 ). Polka miała 7,20, czym ustanowiła, o ile dobrze pamiętam, rekord życiowy. Gratulację także dla polskiej sztafety. Nie ukrywam, wydaje mi się, że Niemcy słusznie zostali zdyskwalifikowani. Ten potężny Niemiec sponiewierał strasznie tego Rosjanina.

Francuzi są zawiedzeni. Oczywiście, że im kibicowałem. Ja zawiedziony nie jestem. Na pewno oczekiwali więcej, zwłaszcza od Pognona. Ale czyż trzy brązowe medale to słaby wynik ? Pewnie, lepiej iść w jakość niż ilość, ale moim skromnym zdaniem to i tak godne podziwu osiagnięcia. Pognon, Sdiri (a tuż za nim przecież uplasował się Gomis) oraz Teresa Nzola Meso Ba (trójskoczkini, pobiła rekord Francji) zdobyli dla Francji w dniu dzisiejszym brązowe krążki i myślę, że chociaż nie są to osiągnięcia stawiające Francję wśród grona europejskich potęg lekkoatletycznych, to są to wyniki jak najbardziej solidne. A wczoraj jeszcze złapali srebrny na 3000 m.

Wielkie gratulacje dla Romana Szebrle. Z Czechami, jak i z Francuzami, sympatyzuję i cieszy mnie jego złoto, którego jednak można się było spodziewać. Czego nie można powiedzieć o medalu Denisy Szczerbowej w trójskoku. Brawo dla tej Pani.

Brawo Pani Gevaert. Mam nadzieję, że za dwa lata, o ile doczekam, obejrzę taki sam finisz.

Wróć do „Inne sporty”