może tak Małysza pochwalić. Małysz najlepszym skoczkiem MŚ wszechczasów. Może o tym warto pisać, a nie o Kuttinie.
Lepistoe jest wielkim trenerem i nic tego nie zmieni. Wczoraj znów jego zawodnik zdobył medal wielkiej imprezy. Stoch 11 - jak na niego to kapitalny rezultat. Piszesz Jarzinho, że reszta stoi w miejscu - ja widze, że Stoch się ciagle rozwija. Nie są to 'milowe kroki' jak próbujesz sobie ironizować, ale jednak. Nie stacza sie, nie przepija kariery - trenuje i osiąga coraz lepsze reultaty. Czy jak w tym sezonie jeszce wejdzie do 10 w zawodach PŚ - powiesz, że to przez warunki, przypadek, czy dzięki temu, że Kuttin go 'odkrył' ?
Co do Małysza - zdeklasował [to chyba dobre słowo] rywali w pierwszej serii, w drugiej zresztą też. Jednak w pierwszym skoku, chyba nikt się nie spodziewał, że Małysza stać na taki skok. Wielu skakało bardzo podobnie [co ważne warunki były takie same dla wszystkich] od 90 do 93 m. Później niektórzy po 94 - 95,5. w Końcu Ammann chyba 96,5 i wydawało się, że przed Małyszem trunde zadanie - a ten prawie rekord skoczni pobił



