Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 05 mar 2007, 0:46

Co do Reyesa to wcale bym sie nie zdziwili, bo Abbondanzieri z tego co zdazylem zauwazyc zlapal go wyprostowana noga gdzies w okolicach kolana. Swoja droga jezeli mial byc jakis karny w tym meczu to tu tez sie nadawalo. W koncu przywilej korzysci w polu karnym chyba tez obowiazuje :roll:
A co do Becksa to nie bardzo sie orientuje co mu sie stalo ale gdyby go nie bylo w Monachium to szkoda (nie sadzilem, ze kiedys dozyje dnia kiedy napisze takie zdanie) bo dzisiaj do momentu kiedy mogl jeszcze chodzic gral calkiem niezle, a przy odrobinie wiecej szczescia mogl zdobyc bramke kolejki ;) Zreszta w akcji po ktorej wywalczyl Real karnego tez najwieksza zasluga Becksa (byl drybling na skrzydle - o mamo :o ).

A co do La Liga to Barca wygrywa rowno ze wszystkimi ogorkami, zeby tak samo rowno przegrywac z sasiadami z tabeli (zwyciestwo z Sevilla i remis z Valencia i Atletico, niezbyt powalajacy bilans poki co), a reszta co chwila glupio gubi punkty, ewentualnie nie gra w ogole a punkty zdobywa (jak momentami Real). Liga jest slaba w tym sezonie, bo nawet przyjmujac ze wyrownana, to jednak bardziej w dol sie poziom zrownal, niz do czolowych ekip dolaczyly kolejne. No i do tego najciekawsza druzyna swiata - Atletico Madryt. Oni nawet jak wydadza na transfery 300 mln euro nie zalapia sie do LM. To tez jest osiagniecie.

Wróć do „Hiszpania”