Skoki Narciarskie

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65098
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8716
Kontakt:

Post autor: cloner » 05 mar 2007, 8:33

Brawo Adam Malysz :brawo: Pokazal, ze na malej skoczni skacze naprawde rewelacyjnie i nie ma szans, zeby z nim rywalizowac. Szkoda, ze poza dobrym odbiciem Malysz reszte wykonuje slabiej, bledow nie potrafi naprawic, ani on, ani trener, ani caly sztab, lub ktokolwiek. Na duzej skoczni, gdzie trzeba pokazac swoj lot skakal slabiej, moze psychika :think: watpie :P Po prostu cos nie zadzialalo, tak jak nalezalo. Na malej skoczni nawet nie ma wiekszego czasu na bledy, jak i pozniej na ich naprawe :P Gdy sie dobrze wyjdzie z progu [a w tym Malysz jest debesciak] to sie skoczy daleko.

Kamil Stoch zrobil spore postepy, oczywiscie nie jest to tylko zasluga Lepistoe [choc jego w wiekszosci], trzeba pamietac o trenerach klubowych i poprzednim coachu kadry, czyli Kuttinie, ktory wprowadzal mlodych do PŚ. Kamil - oby tak dalej :brawo:

Mateja, ehhhh, cos slabiutko. Rok temu bylo lepiej, duzo lepiej. ZIO bylo dla niego duzo lepsze od tych MŚ, czemu :think: nie wiem, psychika, nie ta forma, nie ten trener, dziwne, gdyz tak doswiadczony zawodnik nie powinien tak sie zblaznic w konkursie.

Reszta juniorow rowniez slabo, zero postepu. Jedynym zawodnikiem co zrobil postep jest Zyla, ale on dobrze skakal jako junior, wystarczylo dac mu wiecej szany i sie udalo :) Musi chlopak popracowac nad technika i bedzie chyba ok ;) Hula tragicznie, kompletnie bez formy, nie radzi sobie ze skocznia.
O innych skoczkach z kadry nawet nie bede pisal, bo szkoda czasu na Tajnerow, Dlugopolskiego, Bachledy Pochwaly czy Sliza [choc w niego jeszcze troche wierze] :wink:

Do konca sezonu jeszcze troszke zostalo. I sam nie wiem kogo w nastepnym konkursie powinien trener zabrac. Poza Malyszem i Stochem nikogo nie ma :cry: A mieli byc, oby pojawili sie jak najszybciej. Sa mlodzi, tylko trzeba dac im szanse. Jakby ktos watpil w to, ze mamy mlodych zawodnikow to wymienie kilku, ktorym warto dac szanse, moze akurat im sie powiedzie w koncowce sezonu, nie mamy nic do stracenia przeciez.

Sebastian Toczek - 1988
Lukasz Rutkowski - 1988
Dawid Kowal - 1988
Dawid Kubacki - 1990




PS - tak ogladam wyniki PK w Sapporo na Miyanomowi, i troszke zaluje, ze trenerzy nie zabrali Skupienia. W koncu wygral tam zawody, skoczyl 90,5 i 98m. Wyprzedzil o 5 pkt Tochimoto i o 15pkt Hocke, ktory chyba byl top30.

Wróć do „Inne sporty”