Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4584
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 05 mar 2007, 12:06

OK, w takim razie napiszę co "chodzi" mi po głowie odnosnie napastników - jakiś czas temu, patrząc na "cudowną" dyspozycję naszych strzelców :roll: , uznałem ze przydałby się jakiś radykalny krok, tzn. zostawić tylko Poldiego, a resztę sprzedać (Makaay, Santa Cruz) lub dac odejść (Pizarro). Patrząc w tej chwili, dalej trzymam się tej opinii - Poldi wreszcie się odnajduje, gra coraz lepiej i zasługuje na pierwszą "11". Reszta nadal jest do odejścia:
- Makaay - bo jest coraz starszy i ma coraz wyraźniejsze oznaki słabej formy, poza tym jak Bayern sprowadzi do ataku jakąś gwiazdę (niech będzie że i Toniego), to Makaay na pewno usiądzie na ławie. A tego chyba i on by nie chciał i ja dla niego bym nie chciał
- Pizarro - bo uważa się za lepszego niż jest. Ma co prawda przebłyski (np. w LM), ale generalnie już chyba "zużył" się, jeśli chodzi o grę w Bayernie (6 lat to b. długi staż jak na napastnika w naszym klubie)
- Santa Cruz - wiadomo :roll:
Przy założeniu więc, że zostaje Poldi i przychodzi Schlaudraff, potrzeba jeszcze dwóch bardzo dobrych napastników. Jakaś gwiazda, w dodatku dobrze grająca głową (Toni pasuje do tego opisu, choć nie wiem czy nie lepiej byłoby sprowadzić młodszego o 2 lata Iaquintę :?: ) i zawodnik, który mógłby robić za konkurencję Poldiemu - mógłby to być np. Huntelaar :wink:
I co, nie uważacie że taki układ miałby sens? :wink:
olson pisze:A sprzedaz Daniego czy Lucio- :lol:.
Fakt jest, że obaj mają kontrakty do 2010 r., a kontrakt w Bayernie to rzecz "prawie święta" :wink: (w końcu to porządne przedsiębiorstwo). Ale aż tak bardzo by mnie to nie zdziwiło. Zresztą Lucio, po fali krytyki za I rundę, stwierdził, że "jak im sie coś nie podoba, to mogą mnie sprzedać". Chyba gość nie lubi krytyki :roll:
olson pisze:JPG regularnie wystepowal jako zmiennik i gdy gral, prezentowal sie naprawde dobrze. Obecnie, pukalby do jedenastki.
Obecnie może nawet grałby w 1 składzie, obok Prinza. Ale Bayern jest takim klubem, w którym (jeśli chodzi o atak) przebić może się albo gwiazda co najmniej europejskiego formatu, albo talent niemiecki. Talent z Peru niestety aż takiej szansy nie miał :?
olson pisze:Semler to inna sprawa. Mial byc wielkim pilkarzem, skonczylo sie tylko na wielkich nadziejach.
Semler też miał problemy ze zdrowiem. Ledwo co przeszedł do amatorów FCB (miał tam zastąpić właśnie Guerrero), a rozwalił sobie więzadła krzyżowe :roll: Po takiej kontuzji w tak młodym wieku nie jest łatwo wrócić do poprzedniej dyspozycji :?
olson pisze::maruda:
No cóz, wyraziłem swoją opinię na temat tego co widzę, i tyle.

Wróć do „Niemcy”