Zaza pisze:Ktos wspomniał o nie dawnym incydencie gdy Adriano wyrypał w twarz Morettiemu gdy ten go skrobną
Caneirze
Wszystko zaczął Burdisso, ale prawda jest taka, że gdyby nie wmieszał się we wszystko Navarro to podejrzewam, że wszystko szybko by się wyjaśniło. Zupełnie niepotrzebnie przebiegł całe boisko żeby tylko zaognić całą sprawę. No i ta ucieczka
Inna sprawa to ta, że dużą winę ponosi też sędzia, który pozwalał na chamskie zachowania (gdyby Canizares nie podbiegł do Zlatana to wydaje mi się, że Szwed nie dostałby żółtka za to wejście w Albiego). Przez to cały mecz toczył się w nerwowej atmosferze, której piłkarze dali upust po końcowym gwizdku.
Najbardziej jednak podoba mi się to zdjęcie z Joaquinem. Zaimponował mi swoją postawą


