Philadelphia - od dłuższego czasu nie zagra Shavlik Randolph i nie będzie też Rodney Carney.
Lakers - Lamar Odom, Vladimir Radmanovic, Luke Walton, Chris Mihm.
Ostatnie trzy mecze wyjazdowe Lakersi przegrali ale dwa z nich z Phoenix i Minnesotą były wyrównane i jak pisał Jarzinho oba mogli wygrać. Czy jest on obiektywny to już nie wiem bo im kibicuje ale coś w tym jest. Z Milwaukee nie grał Bryant więc trudno żeby wygrali. Na Philadelphię na pewno nie postawię
edit:
Chicago daje ciała i wygra mecz
Pewnie mieli męską rozmowę po meczu w Miami A Kijewski musi odjść


