2. liga: takiej rundy jeszcze nie było
Tak dziwnego sezonu w drugiej lidze jeszcze nie było. Wyrzucenie z rozgrywek za korupcję grozi co trzeciej drużynie, więc nikt nie wie, jaka lokata da choćby baraże. Zamieszanie jest takie, że na awans liczy nawet Śląsk Wrocław, choć w tabeli jest dopiero jedenasty - pisze DZIENNIK.
Wielkie kłopoty ma Zagłębie Sosnowiec. Ten zespół jest po rundzie jesiennej na trzecim miejscu, a mimo to broni się przed spadkiem. Musi zapewnić sobie awans do ekstraklasy, bo tylko w ten sposób pozostanie w drugiej lidze w sezonie 2007/2008. Powód oczywisty: nałożenie na ten zespół kar przez Wydział Dyscypliny jest nieuniknione. Zagłębie kupowało punkty w sposób wyjątkowo bezczelny. Piłkarze tego klubu jeszcze latem ubiegłego roku proponowali rywalom łapówki za odpuszczanie meczów. Rok po tym, jak prokuratura zaczęła śledztwo w sprawie korupcji w polskiej piłce! "My o tym nie myślimy, skupiamy się na grze. Nic innego nam nie pozostało" - deklaruje trener Zagłębia Jerzy Dworczyk.
Karna degradacja może spotkać także Górnika Polkowice, KSZO Ostrowiec i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jeszcze przed startem rundy wiosennej z rozgrywek wycofał się Zawisza Bydgoszcz. Oficjalnie dlatego, że jego właściciel Jerzy Wiśniewski chciał zaprotestować przeciwko korupcji w polskiej piłce. A nieoficjalnie, bo do właściciela dotarło, że bydgoscy działacze również kupowali mecze i że jego drużyna nie uniknie wyrzucenia z ligi. Stało się to nazajutrz po tym, jak DZIENNIK ujawnił, że były prezes Zawiszy usiłował korumpować sędziów jeszcze w maju i czerwcu 2006 roku. Tak jak piłkarze z Sosnowca nic nie robił sobie z tego, że po piętach depczą mu już organy ścigania.
Źródło: Dziennik.



