Kod: Zaznacz cały
Philadelphia - LA Lakers 108:92 (30:26, 21:31, 32:18, 25:17)
Boston - Seattle 118:103 (31:35, 26:31, 27:16, 34:21)
Atlanta - Memphis 106:105 (31:23, 29:27, 21:30, 25:25)
Miami - Minnesota 105:91 (29:25, 21:19, 31:25, 24:22)
Houston - New Jersey 112:91 (31:18, 21:24, 33:22, 27:27)
Denver - Detroit 82:95 (23:27, 24:20, 15:27, 20:21)
Phoenix - NO/Okla 104:103 (34:29, 21:25, 23:22, 26:27)
GS - LA Clippers 99:89 (36:32, 29:16, 20:24, 14:17)Mecz Philadelphia – Lakers to kolejny typowy mecz dla NBA w którym najpierw jedna drużyna spisuje się wyraźnie lepiej by w kolejnym fragmencie zaprzepaścić wszystkie wcześniejsze starania. Od pierwszych minuta zaznaczyła się przewaga gości którzy nieoczekiwanie przegrali pierwszą ćwiartkę meczu. II kwarta to już dominacja podopiecznych Jacksona którzy dzięki skutecznej grze na przerwę schodzili i tak jak dla mnie z najmniejszą z możliwych przewag 6 pkt. W II poł. gospodarze poprawili grę w obronie i jeszcze bardziej niż w pierwszej przyspieszyli grę co dało im zwycięstwo w II kwarcie 32:18 a mogło być wyżej gdyż prowadzili już oni 20:2
Obrazek najlepiej pokazujący przebieg meczu - Bryant na desach i jego bezradność w obliczu większej determinacji graczy Philadelphii. Mimo piłki po stronie gości zwycięstwo odnieśli gospodarze. Poniżej świetny blok Dalemberta na wchodzącym pod kosz Sashy Vujacicu.

Kolejna minimalna wygrana Słońc. Pytanie czy w porównaniu z wcześniejszą wielką formą teraz zawodnicy Phoenix szczęśliwie wygrwając odczuwają po woli trudy sezonu na co wpływ ma ich krótka ławka czy jest to po prostu przechodzą małą obniżkę formy lub po woli szykują się na decydującą częśc sezonu
Kolejny bardzo dobry mecz centra Miami i coraz bardziej przypomina on starego dobrego SHAQa
Kolejny przegrany mecz Denver. Na łace m.in. dwie gwiazdy - Anthony i Iverson które miały prowadzić Nuggets do wielkich sukcesów a sama drużna miała być postrachem NBA. Obecnie potwierdza się moja teoria że dla byłego gwiazdora 76ers nie była to najlepsza decyzja gdyż lepiej byłoby dla niego twrzyć super duet z wysokim partnerem, np z Garnettem 

