Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mejgus
Skład B
Skład B
Posty: 92
Rejestracja: 11 sie 2004, 17:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bergamo
Kontakt:

Post autor: mejgus » 10 mar 2007, 20:35

maciek_88 pisze:Zbyt dużo o 2 połowie nie napiszę, bo ,,przerwało łącznośc"

ja widzialem caly meczyk i wcale sie z tego nie ciesze. To byla masakra. Na początku jakos nie moglismy sie wczuc. Potem stracona bramka. Boumsong wraz z Giorgio odebrali by mu pile ale coz zachcialo sie Buffonowi wychdozic na 18 metr i facet go ladnie przelobowal. Potem nasi sie obudzili 2 ladne akcje i rzut wolny. Tylko ze gol Del Piero to zwykly fart. Wrzutka zamienila sie w gola bo nikt toru lotu pilki nie przecial. Ale potem bramka na 2-1. Najlepsze jest to ze Anal by ja przecial bez problemu ale jakos nie chcialo mu sie odwrocic za siebie i przeciac pilki a tak to kolejny gol pada... 3-1 to juz fatalny blad Zebiny facet przejmuje pilke a Boumson tylko sie przyglada i czeka(na co kurde czekal??) a ten sobie kropnal z calej sily i po wszystkim... oczywiscie miedzy czasie moglismy stracic czwartka bramke no bo pan o wdziecznym naziwsku "santakrocze" chyba o kilka cm... Druga polowa to wejscie Marco ktory w sumie niczym nie zablysnal... Czasami bałem sie o GG bo faulowal a mial juz zolta kartke. Atakowalismy nie mrawo. Palladino rozruszal troche atak. Ale coz jak sie Brescia zamknela sama na wlasnej polowie i z kazda minuta byla coraz bardziej cofnieta... poprostu zal.. brakowala pilkarza ktory wbilby sie pomiedzy 2 zawodnikow Bresci i popedzil troche sam Raffaele to za malo. Trezegol?? grał piach kompletne dno.... chyba Zalayeta by sie lepiej spisal... pytanie czemu nie zostal zastapiony juz o wiele wczesniej przez Bożinowa?? Ciekawe ustawienie robil DD zmieniajac dwoch bocznych obroncow na napastnikow... i w pewnym momencie wyszlo na to ze wszyscy stoja przy polu karnym Bresci a sam Boumsong musi dryblowac przy lini bocznej bo pomiedzy obrona na atakiem zrobila sie kilkudziesiecio metrowa dziura...

pewne jest to ze technicznie mamy przewage nad kazdym rywalem (dzisiaj chlopaki pokazali kilka sztuczek) ale psychicznie chyba czegos nie ma.... Zabraklo chyba troche wiary... i zrozumienia bo nie musze mowic o nieporozumieniach ktore kilka razy wystapilo. Cos trzeba z tym zrobic. Kazda z bramek padła po kluczowym bldzie pilkarza Juve bo te akcje wcale nie byly kapietalne... wystarczylo lepsze ustawienie i koncentracja Juventinich. A tak to musimy nadrabiac zamiast budowac przewage...

Nie potrafimy sie ustawiac i kryc przeciwnikow DD musi to naprawic na treningach a koncentracja niech sie psycholodzy zajma bo w Serie A bedzie trudniej

Brescia - Juve 3-1 :evil:

Forza Juve!!!

Wróć do „Włochy”