Mecz pierwsza klasa!
Real powinien tylko i wylacznie do siebie miec pretensje, że nie wykorzystał wszystkich swoich okazji z II połowy. Jak głosi stary piłkarski banał: niewykorzystane sytuacje... i kapitalna akcja Messiego w doliczonym czasie gry potwierdziła ten banał. Brawa dla bramkarzy którzy bronili praktycznie bezbłednie. Sędzia podobnie jak bramkarze - praktycznie bezbłedny i stwarzanie aluzji o więzach rodzinnych jest na pewno wynikiem frustracji. Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na defensywe obydwu zespołów, bo zarówno pierwsza bramka RVN jak i wyrównanie Messiego to koszmarne błedy obronców. Juz nawet nie chce dołować Thurama (potem grał juz dobrze), ale czy napastnik może stać w ogóle nie obstawiony na 16 metrze? Czemu służyło zostawienie Argentyńczyka samego prawej stronie? W tej materii Hiszpanie maja jeszcze duże rezerwy. Mam nadzieje, że dzisiejsze derby Mediolanu bede podobną ucztą, może troche bardziej zdominowane przez taktyke, ale to tez ma swój urok.



