szkoda, zaczelo sie dobrze dla Milanu, nawet grali lepiej pierwsza czesc, bramka Ronaldo, wszystko ukladalo sie jak powinno chociaz i Inter nie byl bez sytacji, druga polowa i wejscie smoka w wykonaniu Cruza...ile on byl na boisku?! 10 sekund?! Bramka wyrownanie... dziury i jeszcze raz dziury w obronie... druga sytacja Cruza, to cos pietka jakby chcial strzelic
karny na Zlatanie w pierwszej polowie?! powinien byc?!



