Po pierwszej połowie przyznam, że trochę zwątpiłem (kontuzje, zmarnowane okazje), ale Inter pokazał, że w Serie A nie ma sobie aktualnie równych. Swoją drogą wymuszone wejście Maxwell wzmocniło skład bo jakoś Grosso nieprzekonuje
Dodać trzeba, że piłkarze Milanu starali się nam maksymalnie ułatwić grę (proste błędy w defensywie, masa strat w rozegraniu piłki), jedynym ich piłkarzem, który zagrał na poziomie był o dziwo Ronaldo (brawo Madryt, kolejny genialny ruch transferowy z waszej strony
Ze strony Interu trzeba pochwalić Zlatana (bardzo dobra druga połowa, mam nadzieję, że zostanie katem Milanu na długie lata bo ma ku temu wszelki atuty), Cruza (piętka nie weszła, ale i tak pamiętać będziemy jak piękne było to zagranie), Figo (chyba ostatni wielki klasyk w jego wykonaniu, jedna akcja-marzenie, tylko czemu to się golem nie skończyło
No i teraz Mancini może spokojnie przedłużyć kontrakt, ponoć aż na trzy lata
ps. też kibicuję Interowi dzięki Ronaldo, ale przez szacunek dla Morattiego gdybym był na stadionie gwizdałbym ile sił w płucach



