Chelsea prowadzi do przerwy z City 1:0. Bramke z rzutu karnego zdobyl Lampard. Pilkarze Pearce'a maja jednak przewage w tym meczu - czesciej atakuja i ataki te sa grozniejsze. Na wyroznienie zasluguje szczegolnie Barton. Vassel sie stara, ale IMO zbyt czesto spowalnia akcje niepotrzebnie przetrzymujac pilke. Chelsea po zdobyciu bramki jakby troche odpuscila i cofnela sie, czekajac na okazje. Mecz toczony jest w szybkim tempie i jak na razie, moze sie podobac. Zobaczymy, co przyniesie druga polowa.
EDIT:
W drugiej polowie wynik nie ulegl zmianie i Chelsea ostatecznie wygrala, odrabiajac 3 pkt do MU. Podopieczni Mourinho nie rozegrali jednak jakiegos wspanialego meczu, choc mogli podwyzszyc prowadzenie po strzalach Lamparda i SWP.



