Formula 1

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14423
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2167
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post autor: futbolowa » 18 mar 2007, 11:21

GP Australii: triumf Raikkonena, pech Kubicy

Fin Kimi Raikkonen (Ferrari) wygrał na torze Albert Park w Melbourne wyścig o Grand Prix Australii, pierwszą eliminację mistrzostw świata Formuły 1 w sezonie 2007. Robert Kubica (BMW-Sauber) nie ukończył wyścigu z powodu awarii bolidu.

Drugie miejsce zajął mistrz świata Hiszpan Fernando Alonso, na trzeciej pozycji uplasował się Anglik Lewis Hamilton (obaj McLaren- Mercedes). Na 37. okrążeniu Robert Kubica z powodu awarii bolidu musiał wycofać się z wyścigu. Wcześniej, po przejechaniu 21. okrążeń i wizycie w boksie Kubica wyprzedził partnera z zespołu Niemca Nicka Heidfelda i do momentu awarii Polak jechał na czwartej pozycji.


Wyniki wyścigu o GP Australii:

1. Kimi Räikkönen Ferrari
2. Fernando Alonso McLaren +7.2 sek.
3. Lewis Hamilton McLaren +18.5 sek.
4. Nick Heidfeld BMW +38.7 sek.
5. Giancarlo Fisichella Renault +66.4 sek.
6. Felipe Massa Ferrari +66.8 sek.
7. Nico Rosberg Williams +1 okr.
8. Ralf Schumacher Toyota +1 okr.
9. Jarno Trulli Toyota +1 okr.
10. Heikki Kovalainen Renault +1 okr.
11. Rubens Barrichello Honda +1 okr.
12. Takuma Sato Super Aguri +1 okr.
13. Mark Webber Red Bull +1 okr.
14. Vitantonio Liuzzi Toro Rosso +1 okr.
15. Jenson Button Honda +1 okr.
16. Anthony Davidson Super Aguri +2 okr.
17. Adrian Sutil Spyker +2 okr.

nie ukończyli:
Alexander Wurz Williams
David Coulthard Red Bull
Robert Kubica BMW
Scott Speed Toro Rosso
Christijan Albers Spyker
Wielka szkoda, że Robert nie ukończył wyścigu, bo aż odechciało mi się go oglądać, ale wytrwałam prawie do końca :D
Ze zwycięstwa Kimiego naturalnie bardzo się cieszę. Ale to było niemalże pewne 8) Nareszcie porządny bolid i - proszę bardzo - od razu pewne zwycięstwo :)

Bardzo zaskoczył mnie również młody Hamilton z McLarena - tak wysoka pozycja w debiucie... Chyba do czołówki dołączy niedługo kolejny zawodnik ;)

Wróć do „Inne sporty”