Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Makis » 18 mar 2007, 21:13

Krzysztof Jarzyna pisze: Generalnie to dziwie sie dlaczego Capello z uporem maniaka nie puszcza RObinho od poczatku...
Dzisiaj dzieki niemu wygralismy i to raczej nie ulega watpliwosci.
Dokladnie :!: IMO mecz mozna podzielic na okres przed i po wejsciu Robinho na boisko :wink: Robson wprowadzil sporo ozywienia w niemrawym ataku Realu (wreszcie byl na boisku ktos, komu wychodzily dryblingi :wink: ). Strzelil bramke, strzelil w slupek, no i to podanie do Salgado przy drugiej bramce... Miodzio :wink: Mam nadzieje, ze to spotkanie otworzy oczy Capello i ten wreszcie zacznie regularnie stawiac na Brazylijczyka. Ten mecz dobitnie pokazal, ze Ruud, Raul i Higuain, to za malo w naszym ataku. Szczegolnie przy skutecznosci, ktora wszyscy prezentuja.
Pozytywnym akcentem bylo IMO wejscie na boisko Marcelo. Brazylijczyk mogl nawet zdobyc bramke, ale bardzo dobra parada po jego strzale popisal sie Bizzarri. Chcialbym aby mlodzian gral jak najwiecej, szczegolnie w obliczu absencji Carlosa.

Wróć do „Hiszpania”