Pamiętam. Przebłyski Cicinho w grze ofensywnej i nieporadność w obronie. To, że Cicinho jest co najwyżej przeciętny w defensywie przyzna pewnie prawie każdy kibic Realu. Ogólnie rzecz biorąc - bez szału. Alves z kolei gra już trzeci bardzo dobry sezon. W samym tym sezonie ma na koncie 5 bramek i 12 asyst bodajże
Dalej nie mam zamiaru się produkować. Kto ogląda La Liga ten wie, że lepszego prawego obrońcy od Alvesa nie ma. Wiadomo też, że Cicinho nie grał jak do tej pory nic rewelacyjnego w Hiszpanii co nie znaczy oczywiście, że jest totalnie słaby.


