Zastrzel tego, kto Ci tak powiedzial. Abstrahujac juz nawet od tego, ze wszyscy Brazylijczycy, ktorzy sie przeprowadzaja do Europy wspominaja o roznicy miedzy ich krajem a praktycznie kazda wiodaca liga starego kontynentu, to popatrz chociazby na Robinho, ktory jest standardowym przykladem na to, ze miedzy tymi ligami nie ma roznic.TS borys IFC pisze:a i jeszcze w brazylii byl swietny a wiadomo ze to nie jest DUZO slabsza liga od hiszpanskiej
A co do wypowiedzi - przeczytaj regulamin, szczegolnie fragment o nabijaniu postow.



