Ja nie widziałem a więc trudno mi uwierzyć, ale mniejsza o to. Kto widział Alvesa w akcji przynajmniej kilka razy ten wie, że koleś zupełnie nie nadaje się do gry na środku obrony. On musi biegać jak szalony, atakować skrzydłem, schodzić do środka, strzelać i podawać a nie trzymać linii, walczyć o górne piłki i kryć napastników drużyny przeciwnejJarzinho pisze:Dwukrotnie w tym seoznei go widizałem na tej pozycji i Sevilla nei stracila bramki... Fakt, ze z koniecznosci, ale dał rade.
Wystarczy, że będzie zawierał jakąś merytoryczną treść. Napisałeś, że mamy sporo racji, ale Ty również i tyle argumentów. Potem powołałeś się niby na poprzedni sezon jednocześnie niczego konkretnego nie pisząc.TS borys IFC pisze:czy post musi byc dlugi zeby miec sens??
W Brazylii świetnie grających piłkarzy jest mnóstwo, ale nie przekłada się to za bardzo na świetną grę w Europie. Liga Brazylijska jest zupełnie inna od każdej europejskiej a więc nie mamy o czym rozmawiać. O rzeczach oczywistych się nie dyskutuje. Puchar Konfederacji? No rzeczywiście zagrał tam kilka dobrych spotkań, ale powtarzam raz jeszcze, że w La Liga póki co nie radzi sobie aż tak dobrze jak Alves więc dlaczego mamy pisać, że są tej samej klasy?
Alves w poprzednim sezonie grał lepiej od Cicinho. Alves w tym sezonie gra jeszcze lepiej niż w poprzednim. Jeżeli uważasz, że Cicinho jest świetny to jaki w takim razie jest Alves? Hiper-świetny?


