Ok ale czy to daje prawo stawiania zanku rownosci miedzy homoseksualizmem a pedofilstwem?To moze dobierzmy sie do ksiezy?Tam do dopiero sa patologie.Jednak nie slyszalem zadnego madrego z LPR'u ktory by powiedzial ze pedofile wywodza sie z kleru katolickiego.bellus pisze:
Nie rozumiem czemu? Znaczny domyślam się, że chodzi Ci tutaj o zdanie w nawiasie. Gdzie wypowiadam się co do słuszności pogladu, że pedofile wywodzą się ze środowiska gejowskiego. Nadal podtrzymuje słuszność tego stwierdzenia. Jednak wytłumaczę się. Chyba nikt nie zaprzeczy, że istnieją przypadki gwałtów na małych chłopczykach przez mężczyzn. Więc mamy tutaj przypadek tak pedofilii jak i homoseksualizmu. Jest tuaj korelacja. Ja nigdzie nie napisałem, że każdy pedofil to homoseksualista czy na odwrót. Stwierdzam tylko fakt, że są pedofille homoseksualiści. Oczywiście są też hetero pedofile.
bellus pisze:Nic takiego nie napisałem. Przeczytaj uważnie. Wydaje mi się, że dośc jasno przedstawiłem swój tok rozumowania. Sam przyznajesz, że mają na celu walkę o swoje prawa społeczne. W systemie demokratycznym, żeby zmienić prawo trzeba mieć władzę w parlamencie. Co jest związane ze poparciem społecznym. Więc próba zmiany prawa jest nie odłącznie związana z przekonaniem do swoich racji obywatelii by CI zagłosowali na LiD czy innych tam.
Postaraj się myśleć trochę szerzej niż tylko, że propaganda homoseksualna ma na celu zmianę orientacji...
Przeciez ciagle pisze ze "propaganda seksualna" nie ma w zadnym wypadku na celu zmiany orientacji.Nie ma nawet na celu wmowienia heteroseksualistom ze bycie homo jest fajne.Ma na celu jedynie walke z nietolerancja i o rowne prawa.
Moze faktycznie to zostawmy bo na pewno nie przekonasz mnie ze jakas propaganda homoseksualna istnieje.My nawet roznimy sie w rozumieniu slowa propaganda.Ja do Twojej definicji propagandy moge podpiac w zasadzie kazde moje postepowanie.Na przyklad publiczne jedzenie przeze mnie truskawek musze uznac za propagande jedzenia truskawek.I tak dalej.
Przypadek aborcji udowadnia nam ze mozna przeprowadzac pewne dzialania nawet wbrew opinii spoleczenstwa danego kraju.Jeszcze lepszy przyklad to ten z dotacja na Swiatynie Opatrznosci Bozej.Cala sztuka to dopchac sie na Wiejska.
Ale Twoja teoria pieknie brzmi.
Dodam tez ze nie zawsze to co popiera spoleczenstwo (niekiedy dosc ciemne) jest sluszne.Jestesmy daleko za Europa ale mozemy sie upierac ze to my mamy racje.
Proba przekonania kogos do swojej opinii jest propaganda czy nie jest?Troche sie gubie juz.bellus pisze:Jednak to o czym mówisz jest próbą przekonania kogoś do swojej opini.
A ja Ci wytlumaczylem ze propaganda sukcesu polega na tym ze wmawia sie jednostkom zeby robily to co chce ktos inny bo tylko wtedy odniosa sukces.Homoseksualisci tego nie robia.bellus pisze:Czy ja przeinaczam? Hmmm napewno nie w sposób świadomy by udowodnić swoją rację nijako na siłę. Przedstawiłem Ci na przykładzie tego sukcesu, że propaganda sukcesu to nie jest działanie by tłum odniósł sukces...
Nikt nie mowi ze kazdy hetero to zrobi.Jednak w Polsce spotykamy sie z przypadkami agresji heteroseksualistow wobec homoseksualistow a nie odwrotnie.bellus pisze:Przyznaję się do błedu. Jeszcze raz przeczytałem cytowaną przez Ciebie wypowiedz i faktycznie jest nie ścisła. Te 100 tysięcy to Ci co są skłonni do agresji. Względem homoseksualistów. Tak przynajmniej miałem w głowie, jednak (jak sam przyznaję) źle to spisałem. Chodzi mi o to, żeby nie uogólniać, że każdy hetero weźmie kamień i rzuci w całujących się chłopaków na ulicy. Jest to znikomy promil.
Oczywiscie ze moge niestety nie podam Ci w tej chwili zrodel poniewaz nie czerpalem takich informacji z internetu ale na przyklad z "Przekroju".bellus pisze:Przyznam, że nie spotkałem się z tymi badaniami. Może w ciągu tego semestru na socjologii coś takiego przerobimy. Może też czytam nie odpowiednie gazety, jednak nie będe się usprawiedliwiał nie ma po co.
Mógłbyś coś więcej o takich badaniach powiedzieć - o jakich tam była mowa krajach, etc. Bo nie wypada się wypowiadać nie znając tego o czym się wypowiada - vide Gosiewski - o Kodzie Leonarda...
Chodzi o to ze odsetek przestepstw gwaltow morderstw czy na przyklad aborcji (nie tych oficjalnych) jest mniejszy w krajach swieckich niz religijnych.Idealnym przykladem sa tutaj kraje skandynawskie.
Homoseksualizm kazirodzstwo zdrady malzenskie i ogolna nimoralnosc.Pewnie dlatego upadli w koncu.bellus pisze:Pozdrawiam i wracam ogładać Rzym, gdzie swoją drogą "szerzy" się homoseksualizm.
Pozdrawiam.
Druga sprawa to wspomniana adopcja.Chodzi mi o byc moze nieswiadoma homofobie niektorych z was.Wymyslacie najfantastyczniejsze przyklady dlaczego dziecko w rodzinie dwoch tatusiow mialoby zle.
Czy malo jest przykladow rodzin w ktorych maz bije zone a w szafce maja przyrzady do sado-maso albo jak napisal Bellus gaszenia papierosa na czole dziecka?
Jezeli to ma byc argumnet przeciwko no to sorry.Naprawde wprowadzmy te testy psychologiczne.
Luszkasz napisal:
"Zacznij od tego że homoseksualistą nie jest ktoś z własnej woli... to po prostu choroba jak wiele innych"
Ok to sprawa indywidualna ale przypominam ze nie ma takiej "choroby" wedlug WHO.


