Skoro juz o tym mowa.To widzisz w takim wypadku to iz Kaczynski zabronil marszu schodzi na dalszy plan.Bo mogl faktycznie mogl to zrobic masz racje.Rozchodzi sie o to dlaczego to zrobil?Pamietasz argumentacje?Bylo cos o tym ze marsz stwarza jakies zagrozenia dla postronnych obywateli a w tle majaczyla obraza uczuc religijnych i promowanie zboczenia.Moze na Polakach przyzwyczajonych do tego iz homoseksualistom malo wolno wrazenia to nie zrobilo natomiast w Europie cala sprawa odbila sie szerokim echem i miala wydzwiek mocno negatywny.bellus pisze:Marsze - już to kiedyś pisałem, ale powtórze. Do przeprowadzenia marszu była potrzebna zgoda prezydenta. Czyli prawo przewidywało taką możliwość, że marsz może nie mieć zgody - bo po co stworzony został by przepis o tej zgodzie, jeśli miała by być ona tylko formalnośćią. Zgody nie było - w świetle prawa Kaczyński zrobił to co mógł zrobić. Żaden sąd za tą decyzję nie skazał więc z racji domniemania niewinności stwierdzam, że postąpił zgodnie z prawem.
Wstretna pedalska Europa.
Juz spisze z informacjami jakie bylo uzasadnienie.Podobno klub mial dlugi i zostal eksmitowany.Sympatycy klubu utrzymuja ze cala sprawa miala charakter polityczny.No ale prawomocny wyrok jest wiec nie dziwie sie iz przyjmujesz ze cala sprawa nie miala drugiego dna.bellus pisze:Lokale - przyznam, że nie wiem jaka była argumentacja przy zabraniu lokalu temu klubowi. Jednak też było to zgodne z prawem. To była własność ratusza a nie własność homoseksualistów. Pod tym względem nikt nikomu krzywdy nie zrobił. Co do tego, co było powodem zabrania lokalu to można spekulować, ale nie będzie, że to decyzja wymierzona w homoseksualistów. Tylko, że jak powtarzam zgodna z prawem.
Niech sobie kupią lokal na własność to nikt ich nie będzie miał prawa tknąć.
Mi sie cos jednak wydaja ze tutaj obowiazywala stara zasada - znajdzcie mi czlowieka a ja znajde na niego paragral.
Ten usmieszek tyczyl sie Twojej wypowiedzi o zasadach zatrudniania nauczycieli o sklonnosciach homoseksualnych w szkole.Pieknie to przedstawiles a ja skwitowalem to Twoim wlasnym stwierdzeniem iz jest to "piekna teoria" i nie ma pokrycia w rzeczywistosci.bellus pisze:Napisałeś uśmieszek pod tym fragmętem. To rozwinę jakkolwiek miało to być w takim stanie jak wyżej. Można gdybać dalej i stwierdzić z dużą dozą racji, że państwo to obywatele w dużej mierze (w jednej trzeciej) więc skoro obywatele głosują dla siebie dobrze więc pośrednio dobrze dla państwa jako takiego.
Gdy Ty to piszesz to wszystko jest takie proste.Jakbysmy zyli w swiecie czarno-bialym.W swiecie gdzie wszystkie sprawy sa rozpatrywane na chlodno nie ma zadnych podtekstow czy ogladania sie jaka opinie ma partia ktora wlasnie rzadzi.bellus pisze:Ok. Korzysta obrażając, no to niech Związek gejów i lesbijek pozwie go, o jakieś wysokie odszkodowanie i jeśli sąd go skarze to będą mieli piękny argument. Na to są przecież sposoby w istniejącym systemie prawnym.
Tylko ze - kolejny raz niestety - ale tak prosto nie ma.Twoja wiara w prawo i sprawiedlisc (bez skojarzen) jest niemal romantyczna.Atoli czy trzeba wyjasniac komus ze sa rowni i rowniejsi?
Poprzyjmy to pieknym przykladem:
"Konrad Piasecki: Czy prezydent przeprosi Mieczysława Wachowskiego za nazwanie go wielokrotnym przestępcą?
Maciej Łopiński: Nie sądzę. Myślę, że jest to sprawa rozgrywana politycznie i nie sądzę, żeby pan prezydent przepraszał Mieczysława Wachowskiego. Raczej nie wchodzi to w rachubę.
Konrad Piasecki: Ale w tej sprawie jest prawomocny wyrok sądu.
Maciej Łopiński: Rozumiem.
Konrad Piasecki: I?
Maciej Łopiński: I to wszystko, co miałem w tej kwestii do powiedzenia. Nie sądzę, żeby pan prezydent przepraszał pana Mieczysława Wachowskiego."
To jednak w czyms jeszcze sie zgadzamy.Ja tez nie jestem zwolennikiem obrony "uczuc religijnych" przez jakies ustawy.bellus pisze:Co do tego czy ustawy przywołanej, to pewnie Cię zdziwię ale nie jestem jej zwolennikiem. Wręcz przeciwnikiem, dla mnie jak ktoś genitalia na krzyżu umieszcza to to jest niesmaczne i nie pójdę na taką czy inną wystawę. Ktoś nie będzie miał publiczności to nie będzie miał kasy, jak nie będzie miał kasy to umrze z glodu. Tak to wg mnie powinno działać. Analogiczna sytuacja z Urbanem, teraz Gebels stanu wojennego stał się w pewien sposób ikoną. Swoją drogą jaki jest nakład Nie?
Nie mam pojecia jaki "Nie" ma naklad.Nie czytam tego tygodnika.
Przychodzi Ci do glowy ze kobieta moze nie chciec urodzic dziecka ktore zostalo poczete w wyniku gwaltu?Masz kobiety za jakies maszyny do rodzenia dzieci bez wlasnych uczuc?Co jest wazniejsze zygota czy kobieta?bellus pisze:Co tu odpowiadać na twoje pytanie poprzednie? Przecież to były retoryczne pytania. Wiadomo, że nie mam kolegi zarodka i wiadomo, że medycyna nie jest jeszcze tak daleko posunięta by uratowąć zarodek - dziecko we wczesnej fazie ciąży.
Co do sytuacji kiedy życie kobiety jest zagrożone to się w pełni zgadzam, że aborcja powinna być dozwolona - i jest. Takie jest aktualne prawo, że aborcja jest dozwolona w tym przypadku.
Co do gwałtu to uważam, że już sprawa nie jest taka oczywista. Czemu gwałciciel ma dostać 10 lat, a niewinne dziecko wyrok śmierci?
Naturalnie sie nie zgadzam zeby zygote nazywac "niewinnym dzieckiem".To jakies ekstremum.


