Reprezentacja Anglii (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kapi88 » 25 mar 2007, 12:11

Miałem wczoraj wątpliwą przyjemność obejrzenia meczu Anglii z Izraelem w ramach el. Euro 2008. Mecz troche przypominał ostatni występ Liverpoolu z Aston Villą. Benitez by powiedział:"łi kontroled the gejm", ale co z tego skoro był bezbramkowy remis? Synowie Albionu po raz kolejny rozegrali bardzo słaby mecz. W obronie nie ma nic do zarzucenia, choć wystawienie Carraghera na lewej obronie i Phila Nevill'a na prawej to jakieś nieporozumienie. W destrukcji szczególnie ten pierwszy bardzo dobrze, ale w ataku ograniczał się juz tylko do krótkich podań, bez rajdów, dublowania pozycji skrzydłowego (Lennona). Skoro już o Aaronie mowa to rozegrał niezłe zawody, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie 3 Izraelczyków nie mogło go dogonić :P Ahh, szkoda że Benito jest głupi i nie interesuje się nim (jak narazie) :roll: Atak Rooney - Johnson nic wielkiego nie pokazał. Ten drugi jednak bardzo chciał się pokazać, walczył bardzo zaciekle, jednak za wiele z tego nie wyszło. Lamps - Owen H. słabo rozgrywali piłkę, mało prostopadłych piłek do napastników, byli mało widoczni. Gerrard zagrał przywoicie, czasami brał się w srodku za rozgrywanie, jednak najwięcej zagrożenia sprawiały jego dośrodkowania, przy wyższych napastnikach, mecz ten na pewno nie skończyłby się remisem. Środkowi obrony nie ma nic do zarzucenia.
Więc czyja to wina, że Anglia gra tak żałośnie :?: Zapewne trenera, ktorego już na Wyspach nazywają McClown :roll: Ciągle nie wie chyba, jak ustawić najlepiej zespół. Innej przyczyny nie widze, bo kadre Anglicy mają jedną z najsilniejszych na świecie.

Wróć do „Anglia”