Skoki Narciarskie

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 27 mar 2007, 21:52

Nie mozna mowic, ze Fin nie osiganał nic i ja tego nie mowilem, wiec ktos tu klamie.

Przywrocil Malysza do formy i to jest osiagniecie numer jeden, jest postep Stocha, bo zdobył chyba 100 pt wiecej niz w zeszłym seoznie... Jednak nic wiecej. Hula, Śliż, żyła oni sie nie rozwijaja, zadnych choc minimalnych postepow nie widac. Tu nawet nie chodzi o miejsca od 1-30, bo to sukces u wiekszosci. ale takze na miejsca 30-50 gdzie nawet tutaj maja ogromne problemy zeby sie znalezc przegrywajac z naprawde "talentami". Kiedys na Wielkiej Krokwi było ok 10 w pierwszej serii teraz to jest nie do osiagniecia, a przeciez niektorzy z czolowki zdecydowanie obnizyli loty...

Inna i wg. podstawowa kwestia to taka, ze Lepisote dostał pełen sztab, a jak było za Kuttina. Ktos powiedzial, ze Kuttin nie chcial psychologa fizjologa itp brednie co pozniej sie okazało nieprawda kompletna. Dostał tzw. konsultantow po studiach, czyli w rzeczywistosci oni nic nie mogli poradzic. To była jedna z głownych przyczyn porazki Austriaka, głownei z winy PZN i Tajnera, ktory dobrze wiedzial, ze taki sztab jaki dano Austriakowi nie da sobie rady, bo sam bez fizjologa i psychologa nie potrafil prowadzic kadry, co było widac w ostanim sezonie jego trenerki. Kiedy mowiono, ze Malyszowi wystarczy Tajner i konsultanci... Zakonczylo sie to totalna klapa. Jednak Tajner o dziwo był pewien ze taki cos moze wypalic i dal konsultantow Kuttinowi.

Wróć do „Inne sporty”