Dobrze zagrał też Kuba Błaszczykowski - w drugiej połowie chyba najlepszy u nas. Dużo szarpał, dryblował i siał ferment. Dobrze, że ta kontuzja nie odcisnęła jakiegoś większego piętna, ale z ostatecznymi ocenami trzeba poczekać. Dobrze również Krzynówek, ale momentami w pierwszej połowie przesadzał z tymi kiwkami. Choć z drugiej strony co miał robić, skoro z przodu był sam Żurawski a wokól niego pięciu Ormian.
Widać było brak Bronowickiego i Golańskiego na bokach obrony. Wasilewski i Żewłakow nie gwarantują dobrych akcji oskrzydlających, co bardzo by się podobało Szpakowskiemu
Ogólnie dobrze jest - chcieliśmy 6 punktów i mamy. Teraz można spokojnie czekać do czerwca


