Chodziło raczej o to, że może to teraz na linii Dunga - Ronaldinho są jakieś "rozbieżności"Cris7 pisze:Eeee...no dobrze. Ale jeśli dobrze Cię rozumiem to sugerujesz, jakoby Dunga pod wpływem zwykłej ludzkiej złośliwości robi na przekór Ronaldinho? Możliwe, że w przeszłości coś tam było między nimi, no ale chyba czas przejść do porządku dziennego, bo na pierwszym miejscu powinno stać tzw. dobro reprezentacji. A dla dobra reprezentacji powinny relacje między trenerem,a największą gwiazdą(przynajmniej pod względem medialnym, ale mam nadzieję że niedługo znów sportowym) być dobre.


