Dalej, chyba zapomniałeś o takich piłkarzach jak Diego, Robinho, Luisao, a z takich co nie znasz na pewno Ilsinho czy Lucas (ten drugi jest 5 razy lepszy niż Jo).
Bezsensowne jest wystawianie w pierwszej jedenstce takie tuzy jak Lucio czy Ronaldo. Copa America nie jest dla Brazylii arcyważnym turniejem, a okazją do wystawienia młodych graczy. Brazylia musi budować drużynę na trwające dwa lata eliminacje i na następne MŚ. Ronaldo będzie miał wtedy 34 lata, Lucio 32, sam sobie odpowiedz na pytanie w jakim stopniu są to perspektywicznie gracze? Szczególnie Ronaldo. Brazylia ma tuzin młodych, dobrych napastników. Co z tego, że Ronnie strzela w Milanie? Wierzysz, że taką formę utrzyma do 2010 roku?
Mówiąc zrozumiale dla Ciebie, twój skład jest do dupy.
Swoją jedenstakę opierasz tylko na aktualnej formie zawodników, którzy grają w Europie. Tu nie oto chodzi. Gracz, który ma 29, 30 lat może stracić formę w każdej chwili, co wtedy zrobisz? Kadrę buduje się na MŚ, a nie na każdy najbliższy mecz (oczywiście w przypadku Brazylii), to nie jest reprezentacja powiedzmy Boliwii czy Piździstanu, że skład ustala się od zawodnika, który ma 33 lata i bez niego ani rusz. Chyba nie masz wątpliwości, że Brazylia na mundial awansuje, nie? I właśnie mudnail jest priorytetem dla kanarków, a nie CA. Jak Brazylia ją wygra drużyną ze średnią wieku 27 lat, to za trzy lata średnia będzie już 30 lat. Jaka to inwestycja w przyszłość?
W Ameryce Południowej jest inna sytuacja niż w Europie. Tu mamy ważną impreze co dwa lata. CA nie jest już tak prestiżowa jak kiedyś i nie jest tak prestiżowa jak nasze Euro.


