To widać na podstawie jego wypowiedzi. Widocznie słabo się przyglądasz. Ja osobiście się zastanawiam, czy on rozumie sam siebie bo pisze o tym całym szacunku itd. lecz nie potrafi napisać czym miałby się on przejawiać. Nikt przecież Raula nie wyzywa, wszyscy pamiętają co zrobił dla klubu i zawsze będzie kochany przez publikę na Bernabeu, ale nawet ta publika potrafi wyciągać wnioski z tego, co się działo w przeciągu ostatnich lat. Wiedzą w jaki sposób przyczynił się do dymisji Camacho, kiedy ten chciał wprowadzić regułę, że grają najlepiej dysponowani w danym momencie i chciał zabić gwiazdorstwo ustanawiając zasadę, że wszyscy są równi. Wiedzą, że dobre mecze zdarzają mu się coraz żadziej i zdają sobie coraz lepiej sprawę, że pokrzykiwanie na kolegów z zespołu to nie wszystko, aby mieć miejsce w wyjściowym składzie. Są oczywiście fanatycy tego piłkarza, tam w Hiszpanii, tu w Polsce i w wielu innych regionach świata. Ci ludzie nigdy nie powiedzieliby o nim złego słowa i chcieliby, aby grał wiecznie po 90', na dalszy plan odkładając obiektywną ocenę sytuacji. Pawełek choć nie jest kibicem Realu sprawia wrażenie osoby właśnie tego typu. Wysnuł teorię, że Raul stał się czarnym baranem i zarzuca wszystkim, że się do niego przyczepili. W istocie sytuacja jest inna. To nie jest czepialstwo, tylko wnioskowanie na podstawie faktów. To nie jest młody i błyskotliwy Raul, tylko zawodnik wydawałoby się w najlepszym wieku, jednak w rzeczywistości będący już na etapie wypalenia i potrzebujący nowego bodźca, wyzwania, które będzie na jego siły. A teraz ponowienie pytania do Pawełka. Czym ten szacunek do Raula miałby się przejawiać abyś nazwał go szacunkiem?kyloloko pisze:A czym kolega się kieruje mówiąc że w jego przypadku jest to prawdobodobne ?? Obserwuje tą dyskusje i jakoś nie zauważyłem niczego takiego...



