LM: AS Roma - Manchester United 04.04.2007

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 05 kwie 2007, 1:21

Gdzie się wszyscy podziali :?: :lol:

Na wstępie: MaX_ASR dobrze że założyłeś temat :beer: Po losowaniu miałem to zrobić - nie wyszło a ostatnio zapomniałem :(

Pierwsze 30 min bardzo nerwowe, tylu niecelnych podań dawno nie widziałem. Niewątpliwie pomogła nam gra z przewagą jednego zawodnika i piłkarze mimo że nie grali jakoś źle później zaprezentowali się znacznie lepiej bo grali dokładniej. Cieszy mnie że już w pierwszych minutach Roma chciała objąć prowadzenie i co najmniej dwa razy widziałem piłkę w siatce MU. Po golu Taddei wielka ulga że tak szybko napoczęliśmy osłabionych rywali. W drugiej poł. miałem nadzieję że nie stracimy bramki i jeszcze coś dorzucimy ale co nie udało się Ronaldo, zdobył Rooney. Na szczęście po bombie Manciniego dobitka nieco zawodzącego w całym sezonie po tych kontuzjach Mirko co bardzo mnie ucieszyło. Sprawiedliwiej byłoby 3:1 i pewniej przed rewanżem. Teraz na OT będzie trzeba walczyć jakbyśmy nie mieli czego bronić. W sumie zwycięstwo bardzo mnie cieszy, przebieg meczu jeszcze bardziej bo ManU po raz kolejny na wyjeździe w LM zagrało bardzo przeciętne zawody a ja spodziewałem się po nich więcej. I znowu jak na to co zaprezentowali Anglicy wywożą dla siebie niezły wynik. Trochę może niepokoić po naszej stronie niezdecydowanie w obronie i błędy które wcześniej mogły zakończyć się utratą bramki. Momentami niepotrzebnie pchaliśmy się środkiem mimo że można było uruchomić wolne skrzydełka żądełka :lol: Niestety mimo ogólnego zadowolenia któryś raz z rzędu widząc jak gra Roma i później zerkając na wynik pozostaje napisać mi NIEDOSYT :( Szkoda że w rewanżu nie będzie mógł zagrać Perrotta ale trochę był zahaczany (choć nie na karnego) i z pewnością chciał dobrze. Gdyby dziś sędziował ten Rusek co wczoraj to kto wie :lol: W rewanżu na pewno będzie trudniej ale liczę ze awansujemy bo ManU jak to uważałem przed pierwszym gwizdkiem tak i sądzę teraz jest do pokonania nie mówiąc już żeby mieli wygrać Ligę Mistrzów. Naszą gre oceniam jako niezłą i mimo że mogliśmy zagrać lepiej to jestem ukontentowany 8) Jednak 2:1 to dziwny wynik jest...

Na pewno w meczu Szpaq dał radę. On jest jak wino - im starszy tym wyższa forma. Tych jego odmian zawodników już nie da się słuchać. A tego mielenia jęzorem aby tylko mielić mam już dosyć :!: Na szczęście przeważnie koncentrowałem się na grze Romy co pozwoliło mi dotrwać do końca.

Kurcze jeszcze teraz jest mi gorąco z emocji :P

Forza Nasi :!: Forza Roma :!:

Wróć do „Puchary Europejskie”