Drugi wyścig i drugi raz z rzedu dwoch kierowców McLarena zajmuje miejsce na podium. Mowiono, ze Ferrari bedzie nie do pobicia, a tu taki zonk. Widać konstruktorzy po kilku latach stworzyli bolid, ktory wyglada na najlepszy w stawce.
Do tego Alonso i wreszcie Hamilton to świetni kierowcy, a młody Anglik juz pokzauje, ze jest ogromnym talentem. Wiecej spodziewałem sie po Davidsonie, jednak on ma bardzo słaby bolid i wiele w nim pokazać nie moze. Napewno sporo kłopotów narazie ma Massa to jakies problemy z silnikiem, teraz startował z pp i szybko stracil prowadzenie. Osobiscie obstawiałem, ze to on bedzie postacia nt. 1 w Ferrari.
Co do Kubicy, troche to dziwnie zaczyna wygladac, Heidfeld wiekszych problemów technicznym z maszyna nie ma podczas zawodow, a Robert non-stop. Narazie mozna wine zwalac na maszyne, zobaczymy co bedzie dalej...



