Jako, że od tygodni nie mogę spac więcej niz do godziny 8 am (wicie krowy trza wypasać, świnie nakarmic, wyprawke dla dzieci przyszykować), to podziele się moimi wrażeniami z telenoweli M jak Siezieniewski.Yukasz pisze:Oczywiście chodziło mi o innego zawodnika na 'M' czyli Siezieniewskiego
Siezieniewski Paweł, gracz kórego domeną jest atak.pl ewentualnie ofensywa.pl. Zawodnik ten dysponuje jak na PLS, bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, lubi atakować po prostej ale generalnie atak w duzej mierze zalezy od taktyki na danym mecz. I nie jest żadną tajemnicą, że jego rozwój wstrzymały rozliczne kontuzje, włacznie z ta najcieższą zerwaniem więzadeł kolanowych. Zaliczył on także epizody w reprezentacji. Odmienną kwestia jest jego chimeryczność. Na poczatku sezonu grał dobrze, potem coraz częsciej był zmieniany przez Yudina, aż w końcu Totolo postanowił, że to Australijczyk bedzie grał w pierwszej szóstce. Ale zawodnik, który jeśli ustabilizuje formę, bede omijac go kontuzje to jak najbardziej potrzebny w naszej lidze.
Ta chimeryczność to wg mnie przyczyna jest specyficzna budowa naszych (niektórych) siatkarzy. Wysocy, smukli, przypominają nieco nowo sadzone drzewa, które charakteryzuję łatwość złamania. Przykłady Brazyliczyków i innych czołowych zawodników swiata pokazują, że trzeba miec z czego uderzyć. Dla przykładu zdjęcia Świderskiego(wklejam linki aby wam sie forum nie rozjechało).
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/532 ... a7ade.html
http://www.poortal13.republika.pl/repre ... erski2.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/2/3769/z3769752X.jpg
I przypomijcie mi czy przypadkiem Świdrowi nie wróżono rychłego końca kariery przez kontuzje.



