Kiedy Sheva wyrównał stało się jasne, że gdy Valencia się za bardzo odkryje - Chelsea może zapewnić sobie awans jedną kontrą. Bo 1 gol przesądzał sprawę. Valencia musiałaby strzelić 2 bramki, aby awansować, więc postanowili się bronić, zszedł Morientes [choć nie jestem pewien, czy nie było to spowodowane jakimś urazem] Bronili się, bo z kontr grać potrafią, jak mało kto i pewnie liczyli własnie na takie akcje. Niewiele im zabrakło. Kontrataków za dużo nie mieli, bo Chelsea im nie dawała wyjść z własnej połowy, cały czas atakowała i w końcu im się udało.RóżA pisze:Nie mogę zrozumieć dlaczego Valencia w drugiej połowie niemalże całkowicie oddała inicjatywę na rzecz The Blues Rolling Eyes A awans był tak blisko...
SiKor pisze:Valencia po stracie gola się poddała...



