Karty sim, ustawianie wyników, wykluczanie zawodników rywala na kolejne mecze. To nie to samo. Zresztą nie można zaprzeczyć, że media rozdmuchują sytuację, żeby mieć co pisać.
To sorry, ale wszystko wchodzi w sklad jednej i tej samej afery. To jak zdegraduja Juventus ponownie, bo Morattiemu zasmakowalo scudetto, i znowu znajda jakis ustawiony mecz i ponowna degradacja i tak w kolko. Fajna sprawiedliwosc



