Mecz wyglądał tak samo jak choćby porażka z WHU. Tyle, ze dziś mieliśmy Tomasa w składzie. Cesc strzelił pierwsza bramkę w sezonie - w końcu
Pisałem o tym w kąciku bukmacherskim, że nawet jak tracimy pierwsi gola, to potrafimy się podnieść i wygrać. To już 21 pkt zdobyty w meczu, gdzie musimy odrabiać straty. Kapitalny początek drugiej połowy, rzucilismy się na nich jak fieldy na piwo [nic innego mi szybko do głowy nie przychodzi, bo się na II połowe FA Cup śpiesze
wygraliśmy z Boltonem, chyba pierwszy raz od 3 sezonów w lidze.
Później pewnie wiecej napisze o tym spotkaniu.
Aha - karnego powinni dostać w końcówce, Eboue zagrał ręką, dobrze, szczescie się do nas uśmiechnęło, a chwile wczesniej powinno być 3:1. Ale 2 naszych z bramkarzem sobie nie poradziło



