Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post autor: vakabayashi » 15 kwie 2007, 11:55

Jarzinho pisze:Szkod, ze Real tak kończy zwalając winę na sędziego, nawet Mijatovic nie potrafi zachować dystansu.
czym sie błazni poraz kolejny ,serb :!:

zwalanie winy na sędziego jest kompromitacją taki klub jak Real powinien Racing który nie ma obrony - rozjechać 5:0 i to nawet jeśli sedzia przyznałby z 3 karne dla Racingu po prostu róznica klas

Poza tym dlaczego nie wyleciał Ramos w pierwszej połowie:?:
Sedzia też gwizdał pare razy na niekorzyść Racingu

Koło sie odwróciło i przyjeło prawidłowy bieg - Real cały sezon gra skandalicznie słabo i ma ogromnie słabych piłkarzy do tego miał
niesamowice wiele szczęcia plus trafił na słaby sezon w wykonaniu reszty kandydatów do tytułu - szczęscie sie skonczyło i sprawa wróciła do normy

choć serce kibica mi sie kraje to trzeba to przyznać Real Madryt to dziś średnii klub, z fatalna linią pomocy z graczami majacymi jeden przyzwoity mecz w przeciągu sezonu z 'zagubionym' trenerem i bez widoków na lepsza przyszłość niestety :cry:

mistrzostwo hiszpanii wygrywa sie zwyciestwami nie nad Valencia, Barcelona, tylko wygranymi z średniakami Racing, Getafe, Celta, Recre ile punktów w sumie z nim zdobył Real :?:

co na boga Cannavaro robi z rekami w polu karnym ?!

pompowanie balonika (bedziemy mistrzem :!: ) a potem wielkie ujście z niego powietrza (przegraliśmy z RAcingiem :!: ) to dziś chleb powrzedni madryckich dziennikarzy :?

Wróć do „Hiszpania”