Co do beznadziejnej gry to się z Kumanem nie zgodzę. Do chwil wyrównania, Real jak na ten sezon grał nadzwyczaj dobrze. Było nawet kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, obrona poprawnie radziła sobie z Zigiciem, ale już z Munitisem coraz gorzej.
Ja doszukuję sie jakiś pozytywów w porażce. Damy w końcu sobie spokój z mistrzostwem, a skoncentrujemy się na obronie pozycji 2-4. Chciałbym nawet abyśmy zajęli miejsce 3-4, bo to uchroniłoby zespól (oby)przed cyrkowym wyjazdem (objazdem) po Azji i USA



