Do jednej tak mówiłem to powiedziała, że książka jest no i jest. Nazywa się "Wpadki komentatorów czyli słońce zachodzi za wschodnią trybuną stadionu" i ma chyba ze 144 strony. Ta nauczycielka powiedziała jeszcze, że książkę to sobie mogę wziąć, ale dowód rzeczowy to powinny być jakieś wycinki z gazet, ale nie przypominam sobie, żebym kiedyś widział jakieś wpadki komentatorów w gazecie opisane i do tego jeszcze w niemałej ilości.Lakier pisze:To druga to pewnie zna internet tylko z nazwy. Miales sie jej zapytac, ze niby skad masz wziazc ich wpadki, skoro ksiazek o tym nie ma.



