Pierwszej połowy nie widziałem, ale na drugą spieszyłem się jak najszybciej. I nie ma pisać Nerazzurri siedli na gości i z żadka Romie udało się wyjść z pola karnego. Kapitalne było zagranie Ibry do Adriano przy rzucie karnym, którego jednak być niepowinno, ponieważ Imperatr lekko zanurkował. Niepotrzebnie też Mancini ściągał Brazylijczyka za bezproduktywnego Cruza. Brawa dla Doniego za obrone główki Adriego, naprawde najwyższa klasa. Koncówka to zdecydowanie najgorszy moment tego sezonu w Serie A. Najpierw Totti dzięki rykoszetowi strzela na 2-1, a w 95 minucie dobił nas Cassetti. Roma po porażce z MU gra znów dobrą i dojrzałą piłkę.
Cóż jednak rozmyślać, chyba jeden na miliard wierzy w to, że możemy nie zdobyć Scudetto i jak powiedziałem, tak świetnego dnia dla Polski nic może mi zepsuć
Forza Inter


