Bełchatów 1:0 Groclin
Nowak 70'
Pierwsza połowa to był poziom którego komentować nie ma co. Kopanina, podczas której jedynie raz Majewskiemu wymsknął się niezły strzał.
NA drugą połowę wyszedł Nowak i nieco(poniekąd za jego przyczyną) przyspieszył GKS.Co za tym idzie, ożywili się również Grodziszczanie i mecz mógł się już trochę podobać. GKS nie mógł skorzystać z Jarzębowskiego i Fonfary i ich brak było trochę widać. Słaby mecz Strąka, a na pochwałę zasługuje z kolei Magdoń. Sporo wygranych pojedynków główkowych i praktycznie bez poważniejszych wpadek. Szkoda, że Skorża zostawił na ławie Piechniaka i Rockiego, bo bez wątpienia pokazaliby więcej niż Ivanowski, czy Sikora.
Ogólnie przeciętne widowisko ze wskazaniem w drugiej połowie na Bełchatów i chyba zasłużone 3 pkt. Robi się naprawdę ciekawie w czubie.



