Powiedz mi jak się ma do realizmu to, że manager który prowadzi np. Śląsk Wrocław. Wie, że dajmy na to w Peru czy Boliwi jest jakiś tanii bardoz odbry gracz. To on poszedł do wróżki i ona mu dała takie nazwiska?
Wybacz, ale to jest przynajmniej nierealistyczne.
A skład to wzmacniam tylko takimi graczami, których polecają skauci - tak jak jest realnie. Tak to przynajmniej można mieć poczucie dobrze spełnionego zadania jak się w ten sposób np. Juventus Bukareszt doprowadza do 1/4 LM, albo Starym Mestem wygrywa się LM.
Jak ktoś woli iść na skróty to jego wola, ale jego "osiągnięcia" są conajmniej wątpliwe. Jeszcze te talenty podane tutaj to gracze wykreowani przez twórców bazy - np. Harasimowicz. Ten pan sam siebie wprowadził do bazy danych. Ponawiam pytanie, gdzie tu realizm?



