czy"Zlekceważyliśmy przygotowania do mistrzostw jak żaden inny z kandydatów! Po raz kolejny zwyciężyła - co wytykałem, pisząc niedawno w "Przystanku Kraków" o grzechach miasta - nasza prowincjonalna pycha, że nam się należy, bo to przecież Kraków; bo tu jest historia i niepowtarzalna atmosfera. Przegraliśmy rywalizację, gdyż podczas gdy inni roztaczali wizje budowy nowoczesnych obiektów sportowych, my mówiliśmy o modernizacji stadionów (choć i to nam nie wychodzi, dlatego ostatnio straciliśmy szansę zorganizowania meczu z Azerbejdżanem). Gdy zalety Gdańska wychwalał w anglojęzycznej prezentacji Wałęsa na tle urzekającego projektu Baltic Areny, w naszej prezydent Majchrowski pomiędzy widokiem hejnalisty a Lajkonika mówił: "Chcielibyśmy, aby Kraków był miastem, które ugości wszystkich tych, którzy potrzebują nie tylko wrażeń sportowych, ale także powiewu historii i kultury". Przegraliśmy, bo nasza oferta była po prostu mizerna."
?"JAN NOWICKI, KRAKOWSKI AKTOR, KIBIC PIŁKARSKI
Nie zdawałem sobie sprawy, że jest jeszcze taka możliwość. Myślałem, że decyzja dotycząca wyboru polskich miast-organizatorów EURO 2012 już zapadła. Co według mnie należy zrobić, by Kraków jednak znalazł się w tej grupie? Moim zdaniem nic. Inne miasta w porównaniu ze stolicą Małopolski wypadają blado. Czy najpiękniejsze miasto Polski musi walczyć, aby móc promować nasz kraj? To przecież jakiś idiotyzm. Nie musimy nic robić, tylko dbać o to, by ulice były czyste. Trzeba również mieć gdzie grać. Czy jednak stadion Wisły, który już wkrótce powstanie, nie spełnia wymogów? Zmieści się tam 35 tys. osób i to wystarczy. Po co więcej? Reszta zobaczy sobie mecze w telewizji. Ja sam zostanę w domu i zobaczę je na dużym telewizorze. Mimo, że jestem kibicem."
Jak tam droga do nowej trybuny? Miała być w kilka godzin zrobiona podobno.piwus pisze:Czy się stoi, czy się leży...


