wybacz szefie wszystkich szefow ale skoro ja zostalem wysmiany za opisanie bledow sedziowskich z sevilla czy realem to nie masz wiekszego prawa nasiadac teraz na mnie.
gdyby to bylo kilkoro dzieciakow to bym to olal. gorzej za sa to dlugoletni kibice tego klubu majacy dosc duze pole do popisu jezeli chodzi o ksztaltowanie opinii mlodych adeptow sztuki kibicowania w polsce. do tego moze cie to zdziwi (albo nie) wchodze na hiszpanskie fora i wiem co pisze kibice realu w hiszpanii. gro wypowiedzi o meczu z rs powoduje otwieranie mi sie noze w kieszeni. wiadomo ze jak napisalem 'wiekszosc' zrobilem to w celu wiadomym. ale ty przesadzasz w druga strone nazywajac czarne bialym (wszak to krolewski kolor)
EDIT:
mozesz mnie nawet nazwac sierotka sniezka jestli sprawi ci to przyjemnoscak, po GD smialem sie z tego co napisales. Czyli np. z tekstow, ze karnego nie bylo, wolnego po ktorym padla 3 bramka nie bylo, karny na Ronaldinho w ostatniej minucie byl (i tu najciekawsza byla argumentacja z tego co pamietam) i jeszcze cos o doliczaniu czasu do czasu doliczonego, ale juz nie pamietam dokladnie o co chodzilo. Czy teraz moge zaczac Cie nazywac psychicznym, tudziez pisac ze masz problemy psychiczne? Wychodzi na to, ze bez obaw.
- karnego nie bylo skoro twierdzicie ze nie bylo karnego dla rs. proste dla mnie.
-wejscie lokciem w okolice nerek to rzut karny. nawet w ostatniej minucie. chyba ze pojdziemy sladem teorii cannavaro - dinho to silny chlop i nie mozna go ot tak wywalic
troche konsekwencji moi drodzy
a do tego ja nie nawoluje do bredzenia o ogolnoswiatowym spisku i korupcji w lidze kierowanej przez laporte i villara a najwieksza strone o realu i owszem.
ty nazywales mnie wtedy na rozne sposoby wysmiewajac. i ok. twoje prawo. teraz ja robie to samo wiec nie masz powodow do napinki. zadnych



