Szkoda, ze wynik znajac historie po pierwszej bramce mozna było spokojnie wytypowac, z innej strony jest to sytuacja komiczna, ze ktos nie potrafi odrobic i wygrac spotkania po pierwszej straconej bramce i to poraz kolejny z rzedu...
Legia zaimponowała, przynajmniej skutecznościa i przyzwoita gra. Jednak co sie dziwic skoro nie gra Hugo, ktory razem z Markiem Sz. moze startowac do miana najlepszego przyjaciela dla przeciwnikow, a i jeszcze Lerant...
Juz poważnie piszac
Czyżby Legia właczyla sie do walki o UEFA
Jeszcze najważniejsze Grzelak, ile to kosztował, ale on jak Injac(czekam nadal na ta sławna wypowiedz) nie mial być gwiazda. Naprawde nie jego wina, ze Legia sporo przepłaca.



